Z życia szkoły
Wyjazd do Londynu
W roku skzolnym 2009/2010 w listopadzie wybraliśmy się na tygodniowy wyjazd do Londynu.
Dla trzecioklasistów była to już kolejna wycieczka, jednak większość pierwszoklasistów odwiedziła to miasto
po raz pierwszy. I trzeba przyznać, że Londyn wywarł na nas niesamowite wrażenie - w końcu jest to jedna z
największych metropolii Europy, misato tętniące życiem, w którym nie gasną światła i można spotkać ludzi z
niemal każdego zakątka świata. Podczas naszego tygodniowego pobytu nie tylko zwiedziliśmy główne zabytki
stolicy tj. Tower Bridge, Tate Modern Gallery, bla bla bla, ale też zdążyliśmy przesiąknać specyficzną londyńską
atmosferą. Także trudno było nam się roztać z Londynem, a wielu do teu pory wspomina z sentymentem
wieczorne przejażdżki piętrowym, czerwonym autobusem.A poza tym tydzień spedzony w towarzystwie klasy
to była okazja do świetnej zabawy. I mam nadzieję, żę również za rok tam pojedziemy, tym razem może na dłużej.


Co roku wyjeżdżamy na żagle i windsurfing. Gwarantowana radość, satysfakcja.... i niskie koszty.


W nauce pomagają doświadczenia... i te z przymrużeniem oka... i te absolutnie poważne.

.jpg)
Tradycyjny WF...


Jeśli angielski... to najlepiej w Londynie. Każdego roku: radość, nauka.... i niskie koszty.

.jpg)
Mocni nauką i zabawą.... zwłaszcza 100 dni przed maturą.